Cała grupa — na jednej mapie.
Nawet tam, gdzie nie ma zasięgu.
Ride Herd pokazuje, gdzie kto jest, sam zapisuje trasę każdego — w tle i offline — i dostarcza twój sygnał SOS do wszystkich, gdy trzeba.

Grupa rozsypuje się na pierwszym rozwidleniu
Jeden pojechał do przodu, drugi utknął w błocie — a ty pół godziny krążysz i zbierasz wszystkich.
Wywrotka w pojedynkę na szlaku, a grupa dowie się o tym za godzinę — jeśli w ogóle.
Zasięgu brak, telefon w kieszeni, trasa się nie zapisuje. Świetny wypad, po którym nic nie zostało.
Ride Herd rozwiązuje dokładnie to: wszyscy na jednej mapie, trasy zapisują się same, a twój SOS dociera do wszystkich w pobliżu.
Prowadzi grupę, a nie tylko rysuje linię
Wszystko dzieje się samo, etapami: zebraliście się → lider wciska GO → mapa, trasy, czat i bezpieczeństwo włączają się bez ani jednego przełącznika.
Cała grupa na mapie
Każdy jako awatar ze strzałką kursu: w którą stronę patrzy, jak szybko jedzie, ile ma baterii, jaki GPS. Ktoś został z tyłu — widać od razu.
Trasa zapisuje się sama
W kieszeni, z wygaszonym ekranem, bez zasięgu. Zasięg padł — punkty zbierają się w telefonie i dosyłają się same. Nic nie ginie.
Łączność bez sieci
Telefony obok siebie łączą się bezpośrednio, z pominięciem operatora: pozycje i alarmy docierają tam, gdzie nie ma ani jednej kreski.
Nawigacja w terenie
Jechać własną starą trasą, za konkretną osobą albo do punktu w lesie: pomarańczowa kropkowana linia zawsze pokazuje kierunek celu i różnicę wysokości.
Czat pod rękawicę
W jeździe nie da się pisać — więc gotowe zwroty w jedno tapnięcie: „zaczekajcie”, „dojeżdżam”. Lista u każdego własna, zdarzenia z wyjazdu lecą na ten sam czat.
Podsumowanie i rekordy
Po mecie: mapa, dystans, czas, średnia i maksymalna prędkość, przewyższenie, profil terenu i puchary za rekordy życiowe.
Tak to wygląda na kierownicy
Wszystko duże i pod rękawicę: wielkie przyciski, duże cyfry, tap zamiast pisania.




Jedno dotknięcie SOS — wiedzą wszyscy w pobliżu
Enduro to las, błoto i pojedyncze ścieżki. Ride Herd sprawia, że „zniknął i nikt nie zauważył” staje się niemożliwe.
- ✓Przycisk SOS — wielki, trafisz w rękawicy. U wszystkich: syrena, czerwony pierścień na twojej pinezce, twój ostatni punkt.
- ✓Ratownik — kto dostanie SOS, dotyka „Jadę” i pojawia się na mapie poszkodowanego, nawet jeśli nie był na przejażdżce.
- ✓Karta zdrowia — grupa krwi, alergie, telefon do bliskiej osoby. Inni widzą ją TYLKO przy SOS.
- ✓Jedziesz sam — SOS idzie do tych, z kim jeździłeś wcześniej: sam wybierasz, kogo wezwać.
Historia wyjazdów — na dużym ekranie
W domu, z komputera: duża mapa, każda zapisana trasa i punkt, trasy wszystkich uczestników w różnych kolorach, czat tego wyjazdu — i podgląd na żywo, póki grupa jest w drodze.

Krótko i szczerze
Działa bez internetu?
Trasa zapisuje się zawsze — internet do tego niepotrzebny, punkty same lecą na serwer, gdy zasięg wróci. Widzieć się nawzajem bez sieci można wtedy, gdy telefony są blisko: łączą się bezpośrednio.
Zjada baterię?
Gdy jedziesz sam, aplikacja sama przechodzi w oszczędzanie: nie trzyma stałego połączenia, zapisuje trasę w telefonie i dosyła ją później. Ktoś dołączył — włącza się tryb na żywo.
Co z prywatnością?
Twoją pozycję widzą tylko uczestnicy twojego wyjazdu i tylko póki on trwa. Karta zdrowia odsłania się innym wyłącznie przy SOS. Trasa jest twoja: sam decydujesz, komu ją wysłać.
Będzie Android?
Na razie iPhone. Android — w drodze.
Aplikację rozdajemy ręcznie — na razie
W App Store jeszcze nas nie ma: aplikacja jest w testach terenowych. Zostaw e-mail — przyślemy zaproszenie, gdy tylko otworzymy zapisy.